Menu

Pracuj dobrze

Garść inspiracji do porannej kawy

Za mało zarabiasz? A może za mało żądasz?

dobrapracablog

money692887_1920

Polak narzeka na zarobki. Statystycznie co drugi, ale w rzeczywistości prawie każdy. To prawda, ciągle nasze pensje stanowią zaledwie połowę jeśli nie jedną trzecią pensji naszych zachodnich kolegów. Tylko czy czasami nie jesteśmy sami sobie winni? 

Duża kanadyjska instytucja otwiera biuro w Warszawie. Szuka kierowników - osób, które wszystko zorganizują, pomogą wystartować, zrekrutują kolejnych pracowników. Wymagania to przede wszystkim kilkuletnie doświadczenie na analogicznym lub podobnym stanowisku i bardzo dobra znajomość języka angielskiego. Po konsultacjach i rozmowach, Inwestorzy zakładają budżet około 10-12 tys. brutto wynagrodzenia dla każdego z kierowników. Tymczasem spływają odpowiedzi na oferty pracy. Okazuje się, że ponad 85% kandydatów jest gotowa pracować za mniej niż 5 tys. brutto. Kanadyjczycy i ich konsultant są nieco skonsternowani. Czy u Was naprawdę tak mało się zarabia - pytają? 

Co się dzieje z zarobkami? Czemu zarabiamy mniej, a nie więcej? 

Agata - która rekrutacją dla dużych firm i instytucji zajmuje się już ponad 18 lat, w związku z czym żartuje, że jest jednym z niewielu pełnoletnich "head hunterów" w Polsce, uważa, że o ile pensje na stanowiskach niższych powoli rosną, lub utrzymują się na tym samym poziomie od lat, o tyle na stanowiskach specjalistycznych i kierowniczych spadają. 

Rynek nasycił się specjalistami -  coraz więcej osób ma wymagane kwalifikacje oraz doświadczenie i konkuruje ze sobą - głównie ceną - mówi. Firmy zauważają ten trend i jeśli widzą, że połowa kandydatów jest gotowa pracować za kwotę niższą niż zakładany wcześniej budżet, starają się wyłonić pracownika spośród nich. Jeśli ta strategia się powiedzie, kolejnym razem budżet będzie odpowiednio niższy, a oczekiwanie by znaleźć tańszego pracownika silniejsze - dodaje. 

1orgsize

Źródło: pracuj.pl

 

Tabu zarobków

Większość z nas niechętnie mówi o zarobkach na rozmowie kwalifikacyjnej, a jeszcze mniej gorliwie wpisuje je w formularze rekrutacyjne. Strategie są różne. Tomek - który niedawno znalazł nową pracę najpierw nie wpisywał swoich oczekiwań - ponieważ chciał dać się poznać potencjalnemu pracodawcy i nie zamykać drogi do kontaktu, gdyby jego oczekiwania były wyższe niż zakładana oferta, ale po kilku tygodniach i rozmowach kwalifikacyjnych zmienił zdanie. 

- Chodziłem na rozmowy, one faktycznie odbywały się częściej niż wtedy kiedy wpisywałem moje oczekiwania finansowe, ale finalnie i tak nic z tego nie wychodziło. Jeśli pracodawca zakłada, że zatrudni pracownika za stawkę 2 tys. a moje minimum to 4 tys. to naprawdę marnujemy tylko swój czas. Ponieważ ciągle pracowałem, założyłem że lepiej szukać dwa razy dłużej, niż tracić cenne godziny na rozmowy, z których nic nie wynika. Było znacznie trudniej niż 6 lat temu kiedy szukałem poprzedniej pracy, ale w sumie jestem zadowolony i ze stanowiska i z wynagrodzenia, które udało się wynegocjować.

Irytuje go natomiast stałe obniżanie wymagań przez kolegów z branży: "Rozumiem, że żyć trzeba i że konkurencja jest coraz większa, ale schodzenie ze stawkami do piwnicy, nigdzie nas nie doprowadzi. Sami robimy sobie krzywdę, a firmy to wykorzystują". 

 

Zarabiam_wicej_od_Ciebie_kubek_450ml__dodatki__kuchnia__kubki_i_filianki__Pakamera.pl__Google_Chrome_20151028_105714.bmp

Czyżby? Czasami wysokie zarobki to tylko przechwałki...  

Zdjęcie: Kubek Sloshe 

Zarobki, a poczucie własnej wartości

Trudności w deklarowaniu własnych oczekiwań finansowych to niekoniecznie objaw pochodny kryzysu, czy trudnej sytuacji rynkowej, ale często po prostu problem z poczuciem własnej wartości - także tej profesjonalnej. 

Nie umiemy mówić o swoich dobrych stronach, zupełnie nie potrafimy się "sprzedać" - stwierdza Agata. Przychodzą do mnie bardzo dobrzy specjaliści, których nikt nie uczył autoprezentacji, mówiący pod nosem, patrzący w stół prawie przez całą rozmowę. Jeśli ciągle nie udaje się im zmienić pracy, stwierdzają najczęściej, że widocznie ich wymagania finansowe są za wysokie i je obniżają, nawet jeśli będzie to oznaczało brak satysfakcji z pracy i szybkie poszukiwanie kolejnej. Rzadko kiedy szukamy przyczyn swojej porażki w poszukiwaniach gdzie indziej, a szkoda."

Zanim zaczniesz szukać pracy, obiektywnie przyjrzyj się swoim mocnym i słabym stronom. Często dużym wsparciem jest konsultacja ze specjalistą. Następnie określ swoje wymagania finansowe i porównaj je z odpowiedziami innych, np. tutaj.  

Pamiętaj, że średnia tak naprawdę mało mówi o realnych zarobkach w branży i lepiej przy porównaniach kierować się medianą wynagrodzeń. 

 

pieniądze, cytaty o pieniądzach, zarobki

Jak negocjować większe wynagrodzenie?

Można wyjść z założenia, że nigdy nie ma dobrego momentu na negocjacje albo zmianę pracy na lepszą, albo stwierdzić, że jest dokładnie odwrotnie. Prawda leży zwykle po środku.

Pamiętaj, że ZAWSZE znajdzie się ktoś tańszy od Ciebie. Czy jednak zależy Ci na tym aby być NAJTAŃSZYM? 

Małe jest prawdopodobieństwo, że nowy czy aktualny pracodawca zaproponuje Ci większe pieniądze, niż sam żądasz. Dlatego musisz nauczyć się mówić o swoich oczekiwaniach, uzasadniać je i bronić własnego stanowiska. 

Rekrutujący podkreślają: większość kandydatów nie przygotowuje się do rozmowy kwalifikacyjnej. Nie wie czym zajmuje się firma, w czym mogą jej pomóc, w jaki sposób ich doświadczenie może być cenne dla pracodawcy.

Tymczasem przygotowanie, argumenty, świadomość własnych zalet to połowa sukcesu. Zanim więc obniżysz swoje wymagania, zastanów się czym jeszcze możesz konkurować z innymi kandydatami. Być może to będzie rozwiązanie? 

 

Po inspiracje nie tylko do pracy, zajrzyj także na www.manufaktura-radosci.pl

 

 

Masz własne doświadczenia z poszukiwaniem pracy i zarobkami? Podziel się!

 

 

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • psychologyoflife

    Wiele mądrych spostrzeżeń - choć czasami jest tak, że warto dać od siebie za darmo by później zaczęło Cię doceniać szerokie grono... Może zbyt ogólnikowo ale czasami tak jest, choć na pewno nie wolno Nam dawać się wykorzystywać. Wszystko ma swoje granice, nawet serce. Tego typu artykuł jest niezwykle wartościowy ponieważ daję szansę na większą świadomość społeczeństwa. Na pewno będziemy polecać stronę. Serdecznie pozdrawiamy. Psychology of Life

  • dobrapracablog

    Dziękuję - i wzajemnie :)

  • Gość *.adsl.inetia.pl

    Fajnie że takie tematy się pojawiają....
    W normalnej Firmie to raczej siatka płac obowiązuje, więc na negocjacje to raczej bym nie liczył.
    Numerf pt ile chcesz zarabiać służy raczej ogólnej pozycji / relacji pracodawca/pracownik niż negocjackom.

  • dobrapracablog

    Gościu,
    nigdzie nie spotkałam się z sztywną siatką płac. Taką, że tylko tyle i ani kroku dalej.
    Takie rozwiązania dotyczą sektora państwowego, pewnych zawodów, gdzie płace są odgórnie ustalone ( np. nauczyciel, prezes zarządu państwowej spółki gdzie obowiązuje ustawa kominowa i więcej niż x być nie może itp. ) .
    Z doświadczenia mogę napisać, że negocjować można zawsze, najwyżej się nie uda :)
    Pozdrawiam!

  • Gość: [t.] *.host.citystrada.pl

    Problem nie polega na tym, że za mało oczekujemy, tylko na tym, że pracodawca wie, że może mieć pracownika praktycznie za darmo. Więc to, że ja się cenię zaprowadzi mnie ewentualnie na bezrobocie. Pracodawca zawsze będzie chciał zaoszczędzić na pracowniku. Nie rozumiem za to, dlaczego w tym kraju, tak jak w innych normalnych państwach przy ogłoszeniach o pracę nie ma budżetu na to stanowisko. Pracowałam wiele lat za granicą i szukając pracy w ogłoszeniu znajdowałam zawsze informację o rocznych/miesięcznych zarobkach. To pozwalało mi podjąć decyzję czy chcę za tyle pracować i czy wysyłać w ogóle CV. Oszczędza to czas zarówno pracownika jak i rekrutera, bo nie chodzę na bezsensowne rozmowy na stanowiska z niekończącą się listą wymagań i na końcu pięcioetapowej rekrutacji dowiaduję się, że mogą mi zaoferować 2000 brutto. Rekruter też by sobie oszczędził przeglądania setek CV i kilku rozmów rekrutacyjnych dziennie...

© Pracuj dobrze
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci