Menu

Pracuj dobrze

Garść inspiracji do porannej kawy

Romans w pracy. Co nas kręci, co nas podnieca i czy zawsze warto?

dobrapracablog

romans w pracy, seks w pracy

To, że jesteśmy profesjonalistami nie czyni z nas ludzi odpornych na biologię. Romans w pracy to dość częsty scenariusz. Tylko czy zawsze warto?

 

W pracy spędzamy dziś niejednokrotnie więcej czasu niż z rodziną. Wyjazdy służbowe, imprezy integracyjne, długie godziny na spotkaniach. Dość często to w takich okolicznościach poznajemy partnera. 

Jesteśmy tolerancyjni dla biurowych romansów, trochę w myśl zasady, że nic co ludzkie nie jest nam obce.  Zgodnie z wynikami sondażu SMG/KRC,  ponad 50% mężczyzn i 40% kobiet nie widzi nic złego w związkach osób pracujących w tym samym miejscu. 

Prawie 1/4 respondentów przyznało się, że biurowy romans i związany z nim seks mają już za sobą. 

Nie jesteśmy zresztą wyjątkiem, bo nawet w wyczulonej na kwestie molestowania w pracy Ameryce, 35% menedżerów przyznało się do romansu z koleżanką z pracy. Jeśli dodać do tego tych, którzy się nie przyznali, to wychodzi na to, że miłość w biurze, wcale nie jest niczym szczególnym. 

 

Dlaczego wdajemy się w romanse w pracy?

Znaczenie ma tu czas, jaki spędzamy w okolicznościach związanych z pracą, pewien specyficzny klimat biurowych korytarzy, a podczas służbowych wyjazdów, także poczucie odrealnienia i wyrwania się z codzienności. Niektórzy mówią nawet, że "na wyjeździe to nie zdrada". 

Praca dla wielu osób to dziś coś więcej niż tylko miejsce zarabiania pieniędzy. Identyfikują się z firmą, współpracownikami, życie poza nią to właściwie tylko sen i krótkie wakacje. W takiej sytuacji trudno o to, aby poznać kogoś poza pracą, bo  realnie rzecz biorąc właściwie nie ma ku temu okazji. 

Często afrodyzjakiem jest też władza, co tłumaczyłoby dlaczego tak często zdradzają menadżerowie. 

romans w pracy, seks w pracy, zdrada

Co ryzykujemy romansując w pracy? 

Wbrew pozorom wcale nie tak mało. Tegoroczna afera z Kamilem Durczokiem pokazuje, że właściwie można stracić wszystko, a przecież w biznesie, dobre imię to często wszystko co mamy. Słono za biurowe igraszki zapłacił także Bill Clinton, który co prawda nie został odwołany z urzędu, ale z pewnością mocno żałował swojej gorącej krwi. Swego czasu głośna była także sprawa dyrektora  Bank of Ireland, który musiał ustąpić ze stanowiska po tym jak ujawniono, że w służbowym komputerze przeglądał strony dla dorosłych, czy szefa  Boeinga Harry’ego Stoneciphera, który miał romans z wiceprezes jednego z regionalnych oddziałów firmy.

Wiele korporacji wprowadza dość restrykcyjne zasady dotyczące ujawniania intymnych relacji w pracy, chroniąc przy tym swoje interesy. Czy da się jednak wszystko przewidzieć i skontrolować? Nie. Ludzie to nie roboty. 

romans w pracy, seks w pracy, zdrada

Czy romans w pracy może być dobry dla firmy?

Doktor Shere Hite, amerykańska badaczka życia seksualnego, w swojej książce „Sex & Business” przekonuje, że firmy, które próbują wyplenić seks z biura, szkodzą same sobie, bo pozbawiają pracowników jednego z najważniejszych źródeł energii.

Seksualność to ważna część naszego życia i głupotą jest udawać, że jest inaczej. Hite przekonuje, że wprowadzanie restrykcyjnych zakazów i polityka całkowitej seksualnej prohibicji szkodzi firmie i pracownikom. Erotyczne napięcie czy flirt, nawet jeśli nie prowadzi do romansu, pobudza kreatywność  osób znudzonych biurowym życiem i może pozytywnie wpływać na ich zaangażowanie w pracę. 

 

Udany romans w pracy? Czasem to się udaje!

Pewnie znasz małżeństwa czy długoletnie pary, które poznały się w ten sposób. Nie zawsze romans w pracy to tylko przygoda - zdarza się i miłość na całe życie.

Bądź jednak szczególnie ostrożny jeśli w grę wchodzi relacja szefowa/ szef /podwładny, oraz w sytuacjach gdy z osobą, z którą romansujesz wiążą Cię zadania wymagające obiektywizmu. Miłość bywa ślepa - i za tą ślepotę trzeba czasem słono zapłacić. 

 

A co jeśli to miłość? Czytaj także na Manufakturze:  TUTAJ. 

 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Kokos] *.1000lecie.pl

    Co z tego ze jestem dyrektorem , co z tego ze wokół masa pięknych kobiet , podobają minusie jakie sa a nie uległe .
    Nigdy nie wyczułem ze któraś w stosunku do mnie zachowywała by sie zalotnie ( nie jestem potworek , dbam o siebie i miewałem powodzenie utonięć )
    Myśle ze każdy woli zdrowe relacje w pracy niz kwasy ktore nie jesteśmyPolaami. Stanie przewidzieć .
    Poza tym ja ryzykuje wszystkim , rodzina i wysoka posada - w imie czego ?
    Opanowuje huć - mam zaduzo roboty w pracy zeby bawić sie w doktora

  • Gość: [Wojtek] 95.81.180.*

    Albo masz 14 lat i czytasz materialy ,ktore nie sa przeznaczone dla ciebie, albo jestes debilem, inaczej nie potrafie wytlumaczyc sobie twoich bledow ortograficznych skladniowych i brak inrepunkcji.

  • dobrapracablog

    Może z komórki ;)

© Pracuj dobrze
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci