Menu

Pracuj dobrze

Garść inspiracji do porannej kawy

5 typów trudnych ludzi, których spotkasz w każdym biurze i jak sobie z nimi radzić?

dobrapracablog

people690810_1280

Trudni współpracownicy to temat rzeka. Są w każdym biurze i każdej firmie. Zatruwają życie, a bywa że przyczyniają się do  naszej rezygnacji z pracy, czy poszukiwania nowej. Jak z nimi egzystować? 

 

Hania pracowała z Agatą od samego początku, ale dopiero po reorganizacji biura odczuła, jak bardzo koleżanka zatruwa atmosferę w pracy. Na open space jej krzyki i podniesiony głos było słychać trzy razy głośniej, a wybuchy złości z błahych powodów, terroryzowały kolegów nieraz na wiele godzin. Szef nie reagował bo Agata była dobrą specjalistką, mówił tylko, że ma po prostu choleryczny charakter i radził schodzić jej z drogi.  Hanka jest bardzo spokojna i cicha, codzienne wybuchy  Agaty przypominały jej rodzinny dom pełen awantur. Kiedy po kolejnej nieudanej interwencji u szefa Agata nawrzeszczała na nią przy wszystkich i prawie doszło do rękoczynów, Hanka zdecydowała się działać. Wzięła 2 tygodnie zwolnienia, rozesłała CV, a za miesiąc pracowała już w zupełnie innym miejscu. Zanim podpisała umowę wypytała szczegółowo szefa i szefową HR o współpracowników. Nie było u nich żadnej "Agaty". Atmosfera była przyjazna, Hanka w nowym miejscu pracuje już 6 lat. Agatę podobno zwolniono dopiero kiedy wyzwała szefa od idiotów i rozbiła mu kubek na biurku. 

1 . Awanturnicy

To pierwsza grupa toksycznych, trudnych współpracowników. Wbrew pozorom równie często spotyka się  wśród nich mężczyzn co kobiety. To najczęściej cholerycy, którzy wybuchają szybko, nie kontrolują swoich emocji, a później nie bardzo pamiętają o co chodziło. Bywają bezpośredni i skuteczni, ale trudno się z nimi pracuje. Metoda na awanturnika? Nie wdawać się w pyskówki, nie reagować złością na złość, nie dawać się prowokować, ale także nie przyjmować roli ofiary. Jeśli awanturnik przekracza twoje granice reaguj stanowczo i żądaj reakcji przełożonych. Jeśli jesteś szefem, nie bagatelizuj wybuchów złości swojego pracownika, nawet jeśli wydają Ci się w pewnym sensie uzasadnione. Agresywne zachowania, wulgarne słownictwo, zagrywki rodem z budowy nie sprzyjają dobrej atmosferze w pracy - a ona przekłada się na skuteczność i efektywność zespołu. 

2. Wiecznie niezadowoleni

Narzekanie to ich żywioł. Uczucie niezadowolenia w normalnych warunkach wyzwala kreatywność i chęć poszukiwania rozwiązań, ale nie dotyczy to sączących biurowy jad narzekaczy. 

Jeśli kolega lub koleżanka męczy Cię swoim negatywizmem, postaraj się szybko ucinać rozmowy. Narzekanie jest jak grypa. Szybko się rozprzestrzenia. 

3. Plotkarze

Rozpowiadają niestworzone historie, dodają własne szczegóły, w firmowej kuchni prowadzą drugie życie. Łatwo stać się ich ofiarą, wystarczy jakiś szczególik z życia prywatnego, albo niezabezpieczone dokumenty na biurku. Z plotkarzami lepiej nie plotkować, bo to miecz obosieczny. Kiedy zaczynają snuć swoje niestworzone historie, najlepiej zmienić temat, albo przejść do służbowych zadań. Pamiętaj! Nie zwierzaj się biurowej plotkarze, ani plotkarzowi! Szybko obróci się to przeciwko Tobie!

4. Pasożyty

Nazwa nie brzmi dobrze, ale idealnie oddaje to jak funkcjonują osoby tego typu, więc może nie warto owijać w bawełnę? Osoby pasożytujące, tak jak robaki w przewodzie pokarmowym korzystają na potęgę z żywiciela. Czerpią z jego energii, pomysłów, dobrych rozwiązań. Kiedy pojawi się jakiś "smakowity kąsek", zbiegają się czym prędzej, są szczególnie miłe, uczynne, zgłaszają się do zyskownego projektu, mimo że wcześniej nie dawali się na niego namówić nawet perspektywą większych pieniędzy. Szybko kalkulują co się im opłaca. Kiedy uznają, że wszystko już wzięli, albo że "związek" z żywicielem przestał być zyskowny, porzucają go bez chwili wahania. Omijaj szerokim łukiem! Nie daj się podejść!

5. Demony manipulacji

Manipulacja to taka forma wywierania wpływu na osobę lub grupę, aby nieświadomie i z własnej woli realizowała cele manipulatora. Osoby tego typu przekręcają informacje, wprowadzają zamęt, donoszą, dążą do konfrontacji, wtykają nos w nie swoje sprawy. Im bardziej "się dzieje", tym bardziej w to im graj. Jeśli po fakcie, zdarzeniu, czujesz się jak kupka nieszczęścia i nawet nie wiesz do końca co się stało i dlaczego postąpiłeś w określony sposób, bardzo prawdopodobne, że trafiłeś na manipulatora. Co robić przy kolejnej okazji? Nie dać się. Być bardzo uważnym. A najlepiej uciekać i nie utrzymywać kontaktu. 

denerwować się to katować swój organizm

Denerwować się to mścić się na swoim zdrowiu, z powodu głupoty innych. Dlatego jeśli masz do czynienia z ludźmi trudnymi, unikaj kontaktu, reaguj u przełożonych, a w ostateczności rozważ zmianę działu, przeniesienie czy zmianę pracy. Życie jest za krótkie, żeby marnować je z  bardzo trudnymi ludźmi. Nie łudź się, że ich zmienisz. Łatwiej i szybciej zmienić pracę niż człowieka. Nawet w dobie kryzysu. 

 Więcej o toksycznych ludziach, także TUTAJ. 

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • mirekstawasz

    Ciekawy artykuł. O dziwo spotkałem wszystkie typy. Najgorsi dla mnie są plotkarze.

  • Gość: [smoczycapolska] *.sileman.net.pl

    Wszystkie typy, gdy długo pracujesz możesz spotkać - łącznie z pracoholikiem, który wymaga od innych, że zaangażują się równie głęboko jak on w temat.
    Jednakże ostatnio to najbardziej boli mnie współpracownik, a jednocześnie szef, mówiący psychologiczne farmazony, mówiący o optymalizacji pracy, jednocześnie wymagając ideałów wykonania procedur i procesów, mówiący w końcu :" ogarnij się". Co mam ogarnąć przy chorej ilości systemów do obsłużenia, małej ilości ludzi i wielości procesów do obsłużenia...?
    Po prostu uwielbiam słowo feedback i jak tak naprawdę mało z tego potrafi wynikać. To, że ktoś udziela mi informacji zwrotnej, za którą nic nie idzie, żadne sensowne rozwiązania, gdzie ja nie mogę nic zmienić , ponieważ nie mam kompetencji do zmian, a słowo ogarnij się sugeruje mi tylko, że jestem nieudolna. Szef jest również moim współpracownikiem - i potrafi zniszczyć moją motywacje jak i inni wokół mnie . Potrafi mnie wypalić mnie... jak dzisiaj usłyszałam to, przecież jest normalne we wszystkich firmach - wypalenie... Bywam wściekle zaangażowana - dlaczego nikt tego nie szanuje...?

  • Gość: [ja] *.cg.shawcable.net

    ," zagrywki rodem z budowy nie sprzyjają dobrej atmosferze w pracy"

    spieradalaj łosiu z mojej budowy bo tu jest wersal i bon ton a jak w jakichś internetach

  • Gość: [iu] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    brakuje jeszcze prowincjonalnych chamów "robiących karierę"

  • Gość: [marka] *.internetdsl.tpnet.pl

    Ja bym jeszcze dodała "wszechwiedzących"- zawsze i na każdy temat.

    Oraz specjalną grupę "spycholog po fakcie", czyli osoby posługujące się jednym zdaniem: "no przecież mówiłem/łam":)))

  • Gość: [Taxidriver] *.play-internet.pl

    O, widze ze fotka zrobina w Tate :) Kilka lat temu zrobilem identyczna :)

  • mnemon123

    Wszystko zależy od doświadczenia zawodowego. Wszechwiedzący - takich się zna ;)

  • joroszy

    Mam wrażenie, że wystarczy mieć piątkę współpracowników w biurze, żeby pojawiły wszystkie te typy ;)

© Pracuj dobrze
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci