Menu

Pracuj dobrze

Garść inspiracji do porannej kawy

Jak odpocząć od pracy w weekend? 3 sposoby, które działają!

dobrapracablog

kaboompics.com_Croissants_and_strawberry_for_breakfast

Odpoczynek od pracy jest nam potrzebny nie dlatego, że jesteśmy wygodni i leniwi, ale dlatego, że każde ciało i każdy umysł musi się regenerować. Jeśli tego nie robi, nie pracuje wydajnie i ryzykuje poważnym życiowym kryzysem.

Żyjemy w czasach, kiedy odpoczywanie stało się luksusem i coraz mniej osób w ogóle to potrafi. Nie potrafimy włączyć przycisku STOP. Biegamy jak chomik w kołowrotku. Najpierw praca, a potem weekend wyładowany obowiązkami, planami, wyjazdami.  Jest w nim wszystko tylko nie czas na prawdziwą regenerację. Jak odpoczywać, żeby w ogóle odpocząć? 

 

1. Albo praca, albo odpoczynek

Albo - albo jest tu kluczowe. Jeśli masz wolny weekend, myślisz o weekendzie, a nie o pracy. Nieważne jak istotne i trudne sprawy czekają Cię w poniedziałek. Nie ma znaczenia jak bardzo jesteś ciekaw co odpisał szef na twojego maila, którego wysłałeś w piątek o 16:52. Poniedziałek przyjdzie jak zwykle za szybko i wtedy się tym wszystkim zajmiesz. Teraz masz odpoczywać. Także od myślenia o robocie. Jeśli głowa nie chce słuchać, trzeba ją zająć czymś innym. Na przed weekendowy reset świetnie nadaje się wysiłek fizyczny. Idź na długi spacer, przepłyń 30 długości basenu, jeźdź rowerem za miasto, albo ... pouprawiaj seks. 

 

2. Odłącz się od sieci

Jeśli nie całkiem, to przynajmniej częściowo. Dobrze opracować na własne potrzeby zasadę, że np. w weekendy, po 19, nie włączamy komputera, nie zaglądamy na skrzynkę pocztową, nie logujemy się na Facebooka, wyciszamy telefon. Myślisz, że świat zawali się bez Ciebie? Jesteśmy wiecznie podłączeni, a to prowadzi do sytuacji nieustannego bombardowania bodźcami. Ciągła dostępność dla całego świata jest męcząca. Od niej też dobrze odpocząć. 

 

3. Nie planuj za dużo

Pracoholicy mają przepełnione weekendy. Nawet jeśli akurat nie pracują i nie siedzą w sieci, to ich weekendowy grafik jest równie wypełniony jak ten w tygodniu. Rano piłka, potem zakupy, sprzątanie, obiad ze znajomi, wieczorne wyjście, które kończy się grubo po północy, w niedzielę szkoda czasu na sen, więc szybki prysznic i bieganie, odwiedziny u rodziców, szybki wypad za miasto, a potem wieczór... i uczucie, że jestem bardziej zmęczony niż przed weekendem. 

Nuda nie jest naszym wrogiem, a żeby odpocząć wcale nie musisz planować 1000 różnych aktywności. Czujesz się zobligowany do aktywnego, pełnego wrażeń weekendu? Obowiązki to Ty masz w tygodniu! Kiedy wreszcie pozwolisz sobie odpocząć? Jeśli po całym tygodniu służbowych wyzwań myślisz tylko o tym, żeby się wyspać, w spokoju napić kawy, pobawić z dzieciakami i poczytać, to po prostu to zrób. Ciało i głowa odwdzięczą Ci się za to już od poniedziałku. 

 

Więcej rad jak odpoczywać, żeby odpocząć znajdziesz TUTAJ. 

 

Masz własne sposoby na dobry weekend? Napisz o nich w komentarzu! :) Dziękuję!

 

 

 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Krusz.] *.internetunion.pl

    Szczególnie trudne zadanie mają freelancerzy pracujący w domu. Widzę to po sobie. Właściwie życie i praca mieszają się do tego stopnia, że nie wiadomo, kiedy kończy się jedno a zaczyna drugie. Niezwykle ciężko jest się odciąć i wyłączyć. I widzę po sobie, że odpoczywam nieefektywnie. Prawo do odpoczynku daję sobie późnym wieczorem, ale wtedy, cóż... zasypiam nad książką ;)

  • Gość: [abc] *.adsl.inetia.pl

    Tak samo mają nauczyciele. Czuję, że ciągle jestem w pracy - całą dobę. Przygotowuję się do zajęć, szukam, przekopuję internet i mam wrażenie to się nigdy nie kończy. Nowy rok szkolny dopiero się zaczął, a ja czuję się tak zmęczona jakby nie było wakacji...

  • Gość: [BozenaL] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nie tak dawno zrozumiałam, ze nie umiem odpoczywać. Co się do tego przyczyniło? W domu rodzinnym zawsze było dużo pracy, a mało osób do jej wykonania. Zaległości nadrabiało się w weekendy. Potem wiele lat pracy w szkole; w niedziele po południu siadałam do sprawdzania prac,szukania koncepcji na ciekawą lekcję itp. Ocknęłam się dopiero na urlopie zdrowotnym,to było po poważnej operacji. Gdy tak się kurowałam, dostrzegłam, ze istnieją inne .rzeczy niż praca w szkole i ciągły pośpiech. Po prostu dotarło do mnie, że leniuchowanie to też urok życia. Zaczęłam snuć plany: co będę robić na emeryturze, jakie kontakty odnowię, jakie pasje rozwinę. Zdecydowałam ,że niedziela będzie tylko dla mnie i domowników. I tego się trzymam. Szkoda, ze dość późno zrozumiałam: pracowitość bywa niekiedy przekleństwem.

  • Gość: [Miśka] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Jeśli chodzi o urlop, to nie wyobrażam sobie, żeby na początku nie pójść na masaż. Zawsze, kiedy mam dłuższe wolne, idę w pierwszym albo drugim dniu na masaż relaksacyjny. Wtedy prawdziwie się odprężam, zapominam o troskach. Po masażu czuję się jak nowo narodzona. Nie czuję już tego zmęczenia i mięśnie mnie już nie bolą. Zazwyczaj wybieram sobie dość intensywny masaż, bo mam bardzo pospinane mięśnie. Jeśli masaz relaksacyjny jest zbyt delikatny, biorę sobie godzinkę masażu klasycznego. To na prawdę mi pomaga i wtedy wchodze w swój urlop wypoczęta, zzrelaksowana i szczęśliwa od pierwszego dnia. Normalnie minęłyby ze trzy dni, zanim bym się wyciszyła po pracy. A tutaj godzinka i ciało odprężone, umysł wyluzowany, mięśnie w fajnej kondycji, także w wolnym czasie chce mi się iść na jakiś rower czy chociażby spacer. Tak to pewnie odpoczywałabym w domu, a dzięki masażowi czuję się pełna energii i rześka. Mieszkam w Poznaniu i tutaj korzystam z gabinetu Maos www.gabinetmaos.pl Większość koleżanek z pracy tam chodzi, bo pracujemy w okolicy. Muszę powiedzieć, że jestem zachwycona masażem tam. Zawsze jest dostosowany do tego, co potrzebuję. Na masażu zazwyczaj sobie gadam, a jak już odpływam, to nie mówię nic i nikt się nie narzuca. Nigdzie nie relaksuję się tak jak na masażu klasycznym. Naprawdę, polecam spróbować poświęcić godzinkę na poczatku wolnego. Później będziecie przeżywać swoje dni zupełnie inaczej :)

© Pracuj dobrze
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci